Blog Mariny

 

fragmenty "Blogu Mariny"

     "Mimo,że napisałam to dla kotów, to wiele dotyczy też psów. Mam trzynaście kotów i psa. Ten artykuł jest obiektywny i mówi o żywieniu kota i niebezpieczeństwach handlowych. Mam nadzieję, że się wiele dowiecie o tym ważnym  temacie i wzbogaci się życie psa lub kota,bo te słodkie zwierzęta  na to zasługują. Moja wiedza dotyczy w dużej mierze kotów. Są one moją pasję i w dużej części moim życiem. Mam nadzieję, że podejmiecie kroki, jak ja, by życie  Twojego kota stało się lepsze. Odżywianie jest podstawą życia. Sprytne pomysły handlowe mają na celu nas oszukać. Duże kampanie marketingowe pomysłowo omijają fakty, które dają nam wiedzę. Karmy dla zwierząt to miliardy dolarów. Oni nie chcą upublicznić obrzydliwe wręcz szkodliwe składniki, by nie stracić zysków. Dużo karm dla kotów jest produkowane z poważaniem norm .Komercyjne karmy nie nadają się dla kotów, bo oni sami się regulują. Komercyjne karmy są zabójcze dla kota.

 Jak to możliwe?- zapytacie- moje zwierzę je taką karmę i nie jest martwe !

Zła dieta zabija powoli. Wydaje się, że zwierze jest na zewnątrz w dobrej formie, a nie widzisz, co się dzieje wewnątrz ciała. Złe jedzenie zbiera żniwo ciemnymi drogami aż w końcu zobaczymy, że zwierzę jest chore.Cukrzyca, kamica, nowotwory, chora skóra to wynik kombinacji diety niewłaściwej i niewystarczającej, ale również niekoniecznych ponad szczepień  co nam polecają , czy pestycydowych środków na pchły. Wiele rodzin odżywia się dobrze. Wiedzą, że świeże, nieprzetworzone składniki są dla ich ciał dobre. Dlaczego więc żywią swoje koty bezwartościowymi śmieciami?Nie dlatego, że nie kochają psa i kota, bo poświęcają mu życie. Dlatego, że niestety większości ludzi nigdy nie będzie dane dowiedzieć się co wprowadzają do organizmu kota.Czy drogie karmy? Ja nie mówię o sklepach marketowych, które mają niskie ceny. Te są w ogóle więcej niż bezużyteczne.

Jakie marki przychodzą Wam na myśl mówiąc karma Premium? Iams? Eukanuba? Hills?

I tutaj szok dla Ciebie? To jest już zwykłe pranie mózgu kampaniami reklamowymi, oni nawet swoje zwierzę pozbawią zdrowia dla pieniędzy. Trzeba prawdy. Płacicie dużą dla nich cenę, a ich jakość jest taka jak Friskis .

Narażam Cię na szok !

Od kiedy to dobre jest myślenie, że skóra z buta jest odpowiednim składnikiem i źródłem białka dla zwierząt? Takie białko nie nadaje się do niczego w ogóle. Robią tak, by zwiększyć procent białka zwierzęcego na etykiecie i nie ważne, że takie białko nie nadaje się do karm. Mączki zwierzęce, składniki pochodzenia zwierzęcego, tłuszcz zwierzęcy- co to właściwie jest i skąd pochodzi? Występują we wszystkich karmach korporacyjnych, niekompletnych i nieekologicznych. Będziesz przerażony. Wiem, bo tam byłam. Nienawidzę sobie przypominać  że kiedy musiałam uśpić ukochanego przyjaciela, bo miał raka, to zostawiłam jego ciało u weterynarza. Nie chce nawet pomyśleć  ze mógł sprzedać mojego towarzysza życia . A często tak jest. Oczywiście dużo lekarzy tak nie robi, ale ci co tak , to są świadomi, że takie firmy dysponując tymi ciałami sprzedaje  je i one zostają przerobione na karmę dla zwierząt domowych. One są mielone razem z obrożami, jak mają, a z nimi zebrane z dróg potrącone zwierzęta, schwytane skunksy, wiewiórki, chore krowy padłe ptactwo z piórami z fekaliami. Już Ci niedobrze? Czytaj dalej.

Na początku zrozum, że te mega bogate koncerny dbają tylko o zyski, a nie o Twojego kochanego psa i kota.

Takie mięso musi być odkażone przed włączeniem do produkcji. Chemikalia używane w tym to silnie żrący fenol, kreozot do konserwowania desek,nafta. Do stabilizacji tłuszczu dodają BHT, BTA i Ethoxyquin znany środek rakotwórczy. Och, jakie kampanie marketingowe są mądre. Pokazują szczęśliwe , co skaczą po trawie i proszą o miskę karmy i dają całego tuńczyka lub kurczaka. Problem w tym,że to się nie składa z zadnej ryby tylko z resztek i Bóg wie co.

W 2007 roku wielki koncern Menu Foods zabija swoją trucizną tysiące psów i kotów. A etykiety pokazywały, że mają dużo białka. Słucham? Białka? No wspomniane już było, że białko to wszystko, a nie wszystko można jeść. Nie powiedziano ile tysięcy zwierząt dokładnie wtedy umarło. I w ten sposób doszło do pozwu koncernu. Teraz musi płacić właścicielom pieniądze. Ale, po co? Kiedy to takie smutne?

Powiedz NIE dla ziarna to są wypełniacze

Naturalnie koty są mięsożerne i trawią tylko białko zwierzęce. Widziałeś kiedy kota co zajada się kłosem pszenicy, albo kukurydze, albo soje? Prawda, ze nie? Bo one zwyczajnie nie są do tego stworzone.

Ale przecież dla ludzi są zdrowe, a dla kotów nie?

Dla kotów mogą być zdrowe, ale kiedy są całe. Biały ryz zaburza wydzielanie insuliny, a to może byc cukrzycą. Te ich karmy składają się prawie tylko ze zbóż i to najgorszej klasy +tluszcz i odpadki mięsne,a później dodatki smakowe by zachęcic kota. Nieraz wcale nie ma w nich mięsa. Pozbądz się karm holdingowych. One po prostu nie są odżywiające, nie maja wystarczających wartości i powodują choroby.Kot jak wiadomo mało pije. Pilnuj tego i dawaj mu tez nieraz surowe mięso, bo jest mokre.

Dlaczego mówisz, że te karmy są złe, kiedy na mojego kota działają dobrze?

Ziarna są tanie więc są głównym składnikiem karm koncernowych. Co przeczytasz na pierwszym miejscu w karmach z marketu? Ziarna? No jasne, że tak. To dlatego, bo są białkiem, tyle,że w ogóle nieużytecznym dla kota, a nawet szkodliwym. A te znane drogie Hills czy Iams? Kukurydza w wielu wydaniach. Zakończ karmienie kota ziarnem , a zobaczysz, że będzie wyglądał zdrowiej. Jego kupy nie będą zawierały śmieci i w kuwecie zauważysz, że jest większy osad. Bo jego nerki stają się bardziej płynne.

Weterynarz doradza diety Iams.

Oni naprawdę wiedzą lepiej, ale te marki sponsorują ich i i oni wprowadzają w błąd nas.

Wiesz kto daje im szkolenia ? Skąd są pieniądze na sympozja dla nich? Masz rację. Lis stoi na straży kurnika. Wielkie koncerny kierują na szkolenia swoich lekarzy i płacą tam, by promowali ich karmy. Takie praktyki robi Iams czyli Eukanuba. To jest smutne, ale lekarz najprawdopodobniej nie jest informowany do końca. Niektórzy może mają wiedzę, ale oni wstawiają mu karmę, której nie ma w sklepach na rynku i wtedy reklamują ją. Przestań tego słuchać.

Kiedy koty są zdrowo karmione nie potrzebują się widzieć często z lekarzem.

Mogę powiedzieć z wieloletniego doświadczenia, ze oszczędziłam na weterynarzach tysiąc razy. Nawet jeśli dobra karma wydaje się droga, to kot je jej mniej, bo ona zaspokaja jego potrzeby i jego apetyt nie rośnie wtedy od węglowodanów i nie wciąga karmy jak próżnia. W przeszłości kiedy karmy były ubogie to wiązało się to , ze byłam często u weterynarza. Nie mniej niż sto dolców zawsze. Zwłaszcza jak masz więcej kotów. A ja miałam zawsze wielokrotność. Blokady dróg moczowych to zagrożenie życia i operacje to tysiąc dolarów. I te moje zaangażowanie i płacz.

Czy nie lepiej tego unikną? Właściwa dieta może zmniejszyć ryzyko, ze kot zachoruje.

Moja przyjaciółka straciła w 2007 wtedy od Iams dwa koty. Dwa ciężko chore, ale uratowała. Ona nigdy już nie dała kotom tych karm. A lekarz mówił by karmiła je Hill s SD. I karmi dużo mięsną karmą, w ogóle bez zboża i dobrymi puszkami.

Więc teraz już wiesz - najlepiej dużo mięsa. A może i tylko mięso. Ale to jest jeszcze niewiadome do końca i skomplikowane i lepiej zostawić to ekspertom. Pamiętajmy, że kot na wolności nie grilluje sobie myszy i nie praży kukurydzy i nie smaży wiewiórki. On zjada mięso świeże. Ale nie zawsze jesteśmy na to gotowi by dawać tylko mięso i nie każdy ma na to pieniądze.

To teraz posłuchaj jak będzie najlepiej. Są możliwości kupić bez ziarna karmę. Są one najczęściej z małych, często rodzinnych produkcji. One wtedy mają dużo warzyw i owoce. Są one o wiele zdrowsze . A taki wybór bez kukurydzy i ziaren nie daje węglowodanów. I nie trzeba tyle błonnika, bo mięso i warzywa nie zapychają. W takich karmach jest też groszek i słodkie ziemniaki. To jest powszechne. Takich diet nie znajdziesz w spożywczych i zwykłych sklepach. Większość wybieram w tematycznym sklepie ze zwierzątkami, które na szczęście są coraz powszechniejsze tam mogę zamówić dietę jaką wybiorę i z tych małych produkcji właśnie. Jeżeli okoliczności nie pozwalają na te dożo mięsne to wybieramy co najmniej z wysoką ilością konserwantów z natury. One nie są droższe a znacznie lepsze niż koncernowe, opłakane dla zwierząt domowych. Mam dość tych alergii po nich, zanim się dowiedziałem o tych wszystkich aromatach, ziarnach, ryżu i glukozie z kukurydzy. One mają wszystkie aromaty. Kiedyś jedna kotka jadła taką dietę z rybą. To mówili wziąć inną, bez ryby. Teraz nie mam już żadnego ziarna i zapachów, a ryby mam i jedzą. Ryby też pachną.

Mam nadzieję, że mój temat posłużył, aby otworzył oczy na temat machiny przemysłu wielkich firm.

Tam są tylko pieniądze ważne a nie nasze dzieci. I mam nadzieje, dacie swoim kotom dużo mięsa w karmie i dużego buziaka. I ocenicie niebawem swoje wybory. Wszyscy miłośnicy wiedzą, że nasze dzieci są tego warte .

Trzymajcie się Będę coś znów wam opowiadała niedługo.?

 

 

Jesteś tutaj: Start PRAKTYKI KONCERNÓW Blog Mariny