Dla swego pupila … sięgnij po lepsze

   Rynek karm dla psów i kotów zdominowany jest przez produkty gigantów przemysłowych oraz marki własne największych sieci handlowych. Z chęcią sięgamy po nie, gdyż znamy je z telewizyjnych reklam i przydrożnych bilbordów. Znamy od lat te loga z lecznic, z psich i kocich wystaw i kynologicznych ewentów, których niezmiennie są sponsorami. Niestety najczęściej produkty te nie są karmami wysokiej jakości . Co sprawia, że w dobie powszechnego dostępu do informacji i wiedzy o żywieniu psów i kotów podajemy swoim ukochanym zwierzętom słabe jakościowo produkty, mimo, że na rynku jest wiele bardzo dobrych karm?

Niestety wciąż nie mamy wystarczająco szczegółowej i jednoznacznie brzmiących norm, które stanowiłyby podstawy prawne dotyczące rynku karm dla psów i kotów. Nawet, jeśli powstają dyrektywy w temacie, to zwykle interpretacja ich jest na tyle różna, że w zasadzie niewiele one obostrzają. Niebezpieczeństwem globalnym jest to, że wśród ustanawiających wymogi dla karm są persony produkujących je koncernów. Trudno, zatem mówić o obiektywizmie i nie dostrzegać interesowności samych twórców.
 
Tylko worek prawdę ci powie
Ogólnodostępne dane o karmach podawane są nam w sposób marketingowy. Jedynym źródłem wiążącej informacji powinna być lista składników na opakowaniu . Wszystkie inne informacje trzeba postrzegać, jako reklamę produktu. Jak bardzo będą one atrakcyjne zależy od krasomówczości i polotu mistrzów manipulacji językowej. Przemysłowi giganci zatrudniają sztab specjalistów od przekazu, lingwistów, psychologów. Ci zakamuflują niewygodne informacje tak, że nie będą wzbudzać wątpliwości, a nawet w ogóle zwracać naszej uwagi. Powszechną praktyką jest by przekaz informacji zahaczał o grę uczuciami. Nagminnie używana jest terminologia specjalistyczna i profesjonalnie brzmiące zwroty. Takie wzbudzają zaufanie. Niestety zwykle są dla nas zupełnie niezrozumiałe. Wstydliwy fakt, który jednak musi być w informacji na etykiecie wkomponowany zostanie tak, żeby dostrzegalny był, co najwyżej dla sokolego oka. Wiele danych, które miałyby decydujący wpływ na nasz wybór w ogóle zostaną pominięte.
 
Główni gracze
Rynek karm na świecie należy do dwóch gigantów żywieniowych Mars i Nestle. Proszę spojrzeć w czyich rękach są marki najbardziej dziś rozpoznawalne, generujące największe sprzedaże na świecie. W ten sposób stanowią o tym, jak wygląda żywienie naszych zwierząt.
 
MARS
Royal Canine, Royal Canine Veterinary Diet, Eukanuba, Whiskas, Pedigree, Frolic, Kitekat, Perfect Fit, Cesar, Greenies, Sheba
NESTLE
Purina Friskies, Purina Pro Plan, Purina Dog Chow, Purina Cat Chow, Purina Gourmet, Purina Darling, Purina One, Veterinary Diets, Felix, Alpo
 
Nauka pod patronatem
Narzędzia manipulacyjne koncernów sięgają od dzikiej Ruandy, gdzie za miskę ryżu wykorzystywane są niewolniczo dzieci, aż do bram departamentów żywieniowych na wszystkich kontynentach. Młodzież akademicka korzysta z wiedzy korporacyjnych naukowców. Tajemnicą Poliszynela jest manipulowanie wynikami badań naukowych, które zresztą dokonywane są w najlepiej wyposażonych laboratoriach świata. Laboratoriach koncernowych oczywiście. Te analizy nie pozostają na zawsze w komputerach laboratoriów. Idąc w świat są źródłem wiedzy do referatów, opracowań, artykułów medialnych, prac magisterskich przyszłych kadr weterynaryjnych. Studenci Uniwersytetów Przyrodniczych, czy Akademii Rolniczych doskonalą swoją wiedzę na bezpłatnych szkoleniach specjalistycznych organizowanych w luksusowych centrach konferencyjno- wykładowych, w atrakcyjnych kurortach.
 
Wsparcie na każdym szczeblu sprzedaży
Marketingowe wsparcie sprzedaży rozpoczyna się od hurtowni, a kończy na odbiorcy detalicznym. Również lecznice mogą liczyć na wsparcie producentów karm. Nie są to tylko regały firmowe, czy kolorowe witryny. Jest to też najnowszej generacji sprzęt diagnostyczny, czy rehabilitacyjny. Od właścicieli atrakcyjnie zlokalizowanych sklepów zoologicznych ‘kupowane są półki’. Im lepiej wyeksponowane miejsce w sklepie, tym półka pod produkt droższa. Ekspedienci sieciowych sklepów zoologicznych, ponieważ mają duży wpływ na decyzję klienta, motywowani są do sprzedaży konkretnej karmy. Miliony hodowli na całym świecie polecają daną karmę kupującym u nich szczenięta i kocięta. Producent oczywiście za to płaci. Zapewnia darmowe wyprawki dla całych miotów, specjalne ceny karm do hodowli i cyklicznie dostarcza określone jej ilości gratisowo. Hurtownie weterynaryjne i zoologiczne mogą przystąpić do programów lojalnościowych, w których do ilości sprzedanej karmy proporcjonalnie przypisane są punkty. Oczywiście, by je kiedyś wymienić na nagrodę. Jest to dokładnie opracowany system uzależniania konsumentów na każdym poziomie handlu. Którzy producenci mogą pozwolić sobie na tak kosztowny, szeroko zakreślony, misternie opracowany i sprawnie działający mechanizm wspomagający sprzedaż? Tylko giganci korporacyjni.
 
Laboratoria gigantów
Mają wiele oblicz. Wśród nich kontrowersyjne wciąż doświadczenia na zarodkach(nie wiemy do końca, jakich gatunków) Kolejne to GMO. Cała inżynieria genetyczna, a więc izolowanie fragmentów materiału genetycznego, zmiany w informacji genetycznej, pobieranie chromosomów od jednych gatunków i dołączanie do zupełnie innych. To selekcjonowanie składników pokarmowych. To niewątpliwie ważne osiągnięcia, stąpanie w przód. Niestety z każdą kolejno zdobywaną umiejętnością zmieniania naturalnych procesów fizjologicznych organizmów, czy wręcz omijania ich, zastępowania, odchodzimy od natury.
Wiwisekcje. Wszyscy wiemy, ze są specjalnością największych światowych korporacji. Kadry dokumentu ze scenami okrucieństwa pod sztandarem Eukanuba i Iams (paradoksalnie wobec psów właśnie)od lat oglądać można na youtube.
 
Czy tego chcesz dla swojego pupila?
Na listach składników karm produkowanych przez największych producentów żywieniowych wciąż pokutują te komponenty , o których dobrzy producenci dawno już zapomnieli, wyeliminowali lub zastąpili lepszymi.
 
Konserwanty i przeciwutleniacze
Coraz częściej pojawiają się sygnały ostrzegawcze, mówiące o tym, iż długotrwałe przyjmowanie środków konserwujących może ujemnie odbijać się na zdrowiu. Dziś dobry produkt konserwowany jest w sposób naturalny. Szanujący się producenci używają w tym celu naturalnych tokoferoli i ekstraktów roślinnych.
 
Barwniki
Jeśli ktoś może sądzi, że zielone krokiety są ze szpinakiem, czerwone z marchewką, a żółte z dynią, to jest w błędzie. To barwniki zmieniają kolor karmy z mało atrakcyjnej buro- brązowej na soczysto-zielona czy żywo-czerwoną. Dobre karmy nigdy nie są kolorowe, bo barwnik, nawet naturalny, niesie tylko kolor. Dla psa i kota nie ma to żadnego znaczenia.
 
Zboża
To tani składnik, który daje ciężar produktu. Zboża dostarczają również białka, które w analizie sumowane jest z białkiem zwierzęcym i daje wynik spełniający normy, zaś nie spełnia on wymagań organizmu mięsożercy. Zboża bardzo często są atakowane przez pleśnie. Zawierają wówczas aflatoksyny – produkty przemiany materii grzybów. Te związki mogą spowodować komplikacje zdrowotne, niszczą wątrobę, są rakotwórcze, mogą spowodować śmierć.
 
Soja
Zawiera izoflawony, które naśladują działanie hormonów doprowadzając do zaburzeń. Soja zakłóca procesy trawienia u zwierząt z żołądkiem jednokomorowym. Hamuje absorbcję jodu.
 
Produkty pochodzenia zwierzęcego
Koncerny stosują je z wielu powodów. Głównie jednak dlatego, że są tańsze niż mięso. Nie mamy wiedzy co określane jest tym mianem. Istnieje wiele doniesień, że są to najniższej jakości produkty odpadowe, zanieczyszczone mikrobiologicznie i chemicznie.
 
Pszenica
Gluten pszenny jest najbardziej na świecie uczulającym białkiem. Wrażliwość na gluten jest w rzeczywistości autoagresyjną chorobą, która powoduje zapalenie w całym ciele z wielostronnymi skutkami dla wszystkich narządów, włączając w to mózg, serce, stawy, przewód pokarmowy i inne.
 
Sięgnij po dobry produkt dla swego kochanego zwierzaka. Dokonaj świadomego wyboru karmy kierując się dobrym jej składem, a nie znanym logo. Niech tak ważny zakup nie będzie przypadkowym, bo stanowi on o jakości i długości życia Twojego pupila.
Jesteś tutaj: Start PRAKTYKI KONCERNÓW Dla swego pupila … sięgnij po lepsze