Porównanie: Royal Canin, Orijen, Natural Balance, Ziwi Peak

 

 

 

ROYAL CANINE YORKSHIRE TERRIER

Czego najwięcej jest w karmie ROYAL CANINE YORKSHIRE TERRIER?

Kukurydzy .

Royal powszechnie zresztą jest uważany za karmę kukurydziano-chemiczną. Mimo, że na pierwszym miejscu mamy ryż, po nim suche mięso, a dopiero na trzecim miejscu kukurydzę, to kukurydzy jest najwięcej. Producenci słabych karm powszechnie stosują w etykietowaniu SPLITTING-rozdzielanie. W omawianej formule kukurydza została rozbita na trzy składniki :

1.mąka kukurydziana,

2.gluten kukurydziany,

3.kukurydza

Gdyby producent połączył te komponenty zgodnie z logiką, to listę składników rozpoczynałaby kukurydza.

Niska, jakość białka z kukurydzy, wynika głównie z niedoboru niezbędnych aminokwasów lizyny i tryptofanu. Zawiera duże ilości tyrozyny, która ma działanie anty-tryptofanowe, dlatego, że wszystkie aminokwasy współzawodniczą ze sobą w próbach przedostania się do mózgu. Tryptofan zaś jest prekursorem serotoniny. Serotonina pozwala psom zachować równowagę i odpowiada za kontrolę nastroju, pobudzenie i wrażliwość na ból, dźwięki i dotyk. Jest ona również głównym składnikiem regulującym cykl spania/ czuwania. Niedobór serotoniny prowadzi do zaburzeń snu, które często są przyczyną zachowań niepożądanych w stanie czuwania, co z kolei utrudnia procesy uczenia się i modyfikacji takich zachowań. Dlatego tak wielu behawiorystów obecnie poleca całkowite wyeliminowanie z diety kukurydzy.

Kukurydza zawiera 60-70% skrobi, 9-14% białka, 4-8% tłuszczu. Podczas przetwarzania kukurydzy skrobia ulega hydrolizie do cukrów prostych i w diecie psa jest niemal tylko i wyłącznie cukrem

Jest bogata w kwasy tłuszczowe Omega 6 i duże jej ilości zakłócają stosunek omega 6;3. Nadmiar omega 6 nie jest wcale dobry dla psów i kotów. Omega 6 są, bowiem (między innymi) czynnikiem działającym pro-zapalnie. Zredukowanie ilości tych tłuszczów obniży efekt powstawania zapaleń, co rzeczywiście obniży skłonność organizmów do poddawania się nietolerancjom i alergiom.

Jest bogata w fosfor uboga w wapń. Dieta psów wymaga nieco więcej wapnia niż fosforu (między 1-1 i 2-1) Dieta z przewagą kukurydzy może, zatem zaburzyć ten stosunek, a to jest szczególnie ważne u rosnących szczeniąt.

W karmach komercyjnych głównie w celu zmniejszenia kosztów ich produkcji substytutami mięsa są w znakomitej większosci zboża. Zboża od mięsa różnią nie tylko zawarte w nich białka. W mięsie nie występują węglowodany.  Dlatego też nasze psy nie zostały wyposażone w zdolności ich trawienia. W naturze dziko żyjący kuzyni psa pobierają najwyżej 14% węglowodanów(koty 5%) Znaczna ich część trafia do psa pośrednio w żołądku mniejszego ssaka, czy ptaka, czyli wstępnie rozłożone. W zbożach, którymi uparcie zastępuje się mięso w karmach mamy, jak wiadomo całą moc węglowodanów. Dla organizmu psa, który nie jest wyposażony w enzymy trawiące węglowodany, dostarczenie ich w ilościach 40-60%(takie ich ilości powszechnie występują w karmach) jest naprawdę dużym wyzwaniem. Najmniej niebezpiecznymi konsekwencjami zalegania węglowodanów w organizmie psa są biegunki, gazy.  W większości przypadków systematycznego ich podawania w dużych ilościach kończy się otyłością.

Policzmy ile węglowodanów w suchej masie posiada omawiana formuła RC:

Białko surowe: 28%

Oleje i tłuszcze surowe: 18%

Popiół surowy: 4,5%

Włókno surowe: 3,1%

Wilgotność 8%

Suma deklarowanych składników: 28%+18%+4,5%+3,1%+8%= 61,6%

100% - 61,6% = 38,4 %  - ilość węglowodanów w mokrej masie.

Sucha masa w karmie: 100% - 8% (woda) = 92%

38,4 * 100 / 92 = 41,73%

To, czego najwięcej podajemy psu karmiąc go  RC Yorkshire to cukier.

Drugi składnik listy, który w największej ilości występuje w karmie to ryż.  Dopiero trzecie jest mięso. Przypominam, że nasze psy to mięsożercy. Ryż wydaje się być w diecie psa najrozsądniejszym rozwiązaniem , jako wypełniacz zbożowy. Ale na pewno nie powinno być go w diecie psa więcej niż mięsa. Najlepiej natomiast, gdyby był  to ryż brązowy, niełuskany bądź pełny. Taki jest najbardziej wartościowy. Jeśli mamy w diecie zboża koniecznie niech będą one pełnoziarniste, nie zaś przetworzone będące zawsze produktem już odpadowym z  przemysłu żywieniowego dla ludzi.

Kolejny składnik tłuszcze zwierzęce. Powinniśmy unikać składników z niesprecyzowanego  źródła. Dobra karma ma w składzie tłuszcze pochodzenia określonego pochodzenia.

Dlaczego mięsożercom niepotrzebne są tłuszcze roślinne, tak dobroczynne dla nas?

Kwasy omega w tłuszczach roślinnych występują i owszem, nawet w dużych ilościach, ale jedynie ich formy macierzyste, tj. kwas linolowy- LA i kwas linolenowy- ALA. Pozostałych pięć niezbędnych kwasów nienasyconych nie dostarczą oleje roślinne. Nasze organizmy z macierzystych kwasów syntezują pozostałe NNKT. Jednak psy nie posiadają tej zdolności, gdyż nie produkują potrzebnego do tej reakcji enzymu. Wszystkie aktywne już kwasy omega znajdziemy w tłuszczu rybim.

Tłuszcze w dobrych karmach są konserwowane naturalnie. Najczęściej spotkamy się z tokoferolami, Wit E, rozmarynem. Informacje o konserwantach naturalnych producenci zamieszczają na liście  składników bezpośrednio po tłuszczu np. tłuszcz z kurczaka (naturalnie konserwowany mieszaniną tokoferoli). Tu takich danych nie mamy. Mamy więc prawo podejrzewać, że do konserwacji tłuszczu użyto sztucznych, rakotwórczych konserwantów

Izolat białka roślinnego -kolejny składnik. Nie potrzebny wcale. Wręcz szkodliwy. Białko roślinne jest złe dla  mięsożercy.

Białko jest złożoną materią, z której zaś budowane są tkanki, narządy. Tak, jak ciasto, które, by powstała babka musimy wcześniej przyrządzić z konkretnych odpowiednio dobranych składników.  Do skomponowania ‘psiego ciasta’ natura wyznaczyła 23 składników- aminokwasów. Kiedy rzeczywiście pieczemy babkę mamy wyznaczone na nią w przepisie produkty. Zapomnimy o jajach- ciasto nie wyjdzie. Z innych produktów zaś wyjdzie nam sernik z innych  makowiec.  W przyrodzie występuje ponad trzysta aminokwasów. Z konkretnych dwudziestu trzech zbudowane są białka psa. Połowę z nich organizm psa jest zdolny syntezować sam. Ale bez jednego choćby z tych dwudziestu trzech  organizm nie jest zdolny funkcjonować prawidłowo.  W organizmie stale działa tzw. obrót białkami. Część ulega rozpadowi, dając np. prekursor pod syntezę kolejnego.  Wszystkie aminokwasy, których pies nie syntezuje muszą być dostarczone do jego organizmu w diecie. Natura na potrzeby ich zdobycia odpowiednio wyposażyła psa.  Jeśli ich źródłem byłyby ziarna, pies zamiast kłów i pazurów dostałby dziób. Nie ma mowy o pomyłce. Spójrzmy na źródła aminokwasów egzogennych, czyli tych, które musimy dostarczyć w diecie. W przewadze są to mięsa, ryby i jaja.

1.Arginina- jaja, mleko, ryby, owoce morza

2.Fenyloalanina-mięso, jaja

3.Histydyna-mięso, jaja, zarodki pszeniczne

4.Izoleucyna- mleko, mięso, kukurydza

5.Leucyna-mięso, kukurydza

6.Lizyna- mięso, jaja, drób, ryby

7.Metionina-ryż, sezam, proso, ryby, mięso

8.Treonina-jaja

9.Tryptofan- banany, nabiał

10.Walina- mięso, drób

Ponieważ różne białka zawierają różne garnitury aminokwasów wartościujemy je pod względem przydatności. Ustalono, jako odniesienie wzorzec białka w całości wykorzystywanego przez organizmy zwierzęce i jest nim jajko.  Dlatego, na co dzień możemy usłyszeć, że są białka mniej lub bardziej strawne, przyswajalne. Białka roślinne, w których w składzie występuje inny zestaw aminokwasów i brak w nich cząsteczki potrzebnej psu/ kotu są dla nich po prostu niekompletne.

Możemy psa karmić dietą białkową o wartościach odpowiadających jego zapotrzebowaniu na ten składnik, ale jeśli będą to w przeważającej części białka pochodzenia roślinnego, deficyty mimo to nastąpią.

Dziś, kiedy serwujemy naszym psom karmy, które w znakomitej większości zawierają gluten pszenny, kukurydziany, białka sojowe ,nie tylko źle , niewystarczająco odżywiamy psy/koty. My im po prostu dostarczamy złych białek. Jaka jest dalej ich rola w organizmie psa/kota? Z pewnością nie odżywcza. Złe białka wywołują reakcje obronne organizmu. Dostarczane, na co dzień permanentnie stymulują układ immunologiczny prowokując do produkcji przeciwciał. Przeciwciała wytwarzają się na poziomie komórkowym jedynie przy zetknięciu - poznaniu, identyfikacji złego białka, W wyniku stałej stymulacji dochodzi do błędnego zidentyfikowania wroga. Nasuwa mi się porzekadło ludowe „tylko ten się nie myli, który nic nie robi”. Rozpoczyna się produkcja przeciwciał przeciwko własnym białkom, tkankom w końcu narządom. Mówimy wówczas o chorobach autoimmunologicznych (u ludzi np. stwardnienie rozsiane, miastenia, reumatoidalne zapalenie stawów. Najogólniej rzecz ujmując mamy stan określonego zapalenia. Ponadto uwolnieniu "mediatorów" - białek transportujących do komórek towarzyszy zwiększenie oddychania tkanek układu odpornościowego, w wyniku, czego następuje wytwarzanie aktywnych pochodnych tlenu, z których powszechnie znany jest nadtlenek wodoru. Powodują one śmierć komórek wraz z ich zawartością. Szczęśliwie, jeśli jest to śmierć komórek wrogich. Na przykład przy zwalczaniu zakażeń wewnątrzkomórkowych infekcji wirusowych, bakteryjnych. Jednak proces pozbawiony kontroli może doprowadzić do zniszczenia życiowo ważnych narządów : trzustki, nerek, nadnerczy, wątroby, mięśnia sercowego, itp.  Już piszę jak to jest .W wyniku toczącego się stanu zapalnego i procesów autoimmunologicznych dochodzi do „kaleczenia” narządów. Wątroby, nerek, szpiku. Są to często drobne, niezauważalne na co dzień zmiany chorobowe, również zapalne, z którymi organizm sobie radzi. Następują po sobie zaleczenia, zbliznowacenia i znów stan zapalny, zaleczenie...A teraz proszę sobie wyobrazić kilka blizn, które się nakładają. Tkanka w tym miejscu staje się mniej sprężysta, twardsza, grubsza, nie może się już kurczyć w pełni dochodzi do niewydolności danego narządu. Wspominałam w którymś artykule, ze nie raz widziałam niewydolna nerkę  wyciętą pacjentowi podczas transplantacji. Taki narząd jest „ zdrewniały”, a dla zobrazowania przytaczam fakt, kiedy profesor stuknął taką nerką o stół operacyjny.

Hydrolizat białka zwierzęcego- wydawać by się mogło, że składnik ok, w końcu białko zwierzęce.  Ja dla swoich psów nie chcę takiego składnika w ich karmie.  Dlaczego? Ponieważ białkiem zwierzęcym zarównojest mięso, jak  i podroby, ale i pióra, skóry, kopyta. Skąd wiadomo, że to białko w RC nie pochodzi z mięsa. Ponieważ gdyby producent użył do jego pozyskania tkanek mięśniowych z pewnością pochwaliłby się tym faktem. Różnica między białkiem pochodzącym z tkanek prążkowanych poprzecznie,  a piór polega na tym, że to pierwsze przyswaja się w 98%, zaś drugie w 30-35%.

Z pozostałych składników na zwrócenie uwagi zasługuje olej sojowy- zupełnie zbędny. Podnosi i tak zwykle zbyt wysoki w diecie poziom Omega 6.  Kwasy te po wchłonięciu przez organizm mogą zostać przetworzone w podobne do hormonów substancje, które w rzeczywistości mają negatywny wpływ na układ immunologiczny. Sprzyjają one bowiem powstawaniu ognisk zapalnych i tym samym wielu innym chorobom.

A teraz proszę zwrócić uwagę  na składniki podkreślone przeze mnie na czerwono.

I mamy tu sztuczne konserwanty i antyutleniacze, o których wspominałam wcześniej oraz składnik E 451 - trifosforan pentasodowy. Co to  jest za magiczny składnik?

Sól sodowa wytwarzana syntetycznie, stosowany jako emulgator, stabilizator, regulator kwasowości czy substancja wiążąca, dodawana przede wszystkim do przetworów mięsnych, Uznawany za szkodliwy  w nadmiernych ilościach , może powodować nasilenie osteoporozy i problemy z metabolizmem.  Fosforany wykazują powinowactwo do wapnia, a wiążąc się z nim, wpływają na zmniejszenie gęstości kości .

Jakich konserwantów używa RC dowiadujemy się z informacji na opakowaniach karmy. Jeśli ktoś ma na podorędziu lupę,  powinien dostrzec, że są to Trzej Muszkieterowie, czyli:

    BHA                       (butylowany hydroksyanizol)                      E320

    BHT                       (butylohydroksytoluen)                             E321

    Ethoxyquin        (ethoksydihydrotrimetylochinolina)                  E324

Muszkieterami nazwałam te substancje gdyż współdziałają one synergicznie.  Znaczy to, że efekt ich działania razem jest większy niż suma poszczególnych oddziaływań. Są to najczęściej występujące sztuczne konserwanty, antyutleniacze i stabilizatory karm dla zwierząt mięsożernych, w składzie są tłuszcze lub mączki utylizacyjne.  Specyfika produktów, których producent opiera recepturę głównie na odpadowych surowcach pochodzenia zwierzęcego niesie za sobą zagrożenie procesami utleniania i wymaga użycia środków konserwujących, które ograniczają procesy rozkładu (gnicie, jełczenie tłuszczów), powstawanie toksyn biologicznych oraz rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych. Coraz częściej pojawiają się sygnały ostrzegawcze, mówiące o tym, iż długotrwałe przyjmowanie środków konserwujących może ujemnie odbijać się na zdrowiu i szczególnie negatywne ujawniać w następnych pokoleniach. Niedopuszczalne w produkcji żywności dla ludzi.  Karmy dobre dziś konserwuje się w sposób naturalny. Producenci używają w tym celu witaminy i ekstrakty roślinne.

Pozostaje jeszcze odpowiedzieć z góry na najczęściej zadawane  pytanie w temacie: ‘Dlaczego więc jest to karma powszechnie polecana przez lekarzy i sprzedawców?’

Produkcja skierowana dla zwierząt domowych to wielki biznes. Consumer Packaged Facts szacuje, że sprzedaż ogółem w tym segmencie wzrośnie z 53 mld dolarów, wyniku odnotowanego w 2009 roku, do ponad 70 mld dolarów w 2014 roku. Rynek karm na świecie należy do dwóch gigantów żywieniowych Mars i Nestle. Proszę spojrzeć w czyich rękach są marki najbardziej dziś rozpoznawalne, generujące największe sprzedaże na świecie. W ten sposób stanowią o tym, jak wygląda żywienie naszych zwierząt.

 MARS (Master food):

Royal Canine, Royal Canine Veterinary Diet, Whiskas, Pedigree, Frolic, Kitekat, Perfect Fit, Cesar, Greenies, Sheba

NESTLE:

Purina Friskies, Purina Pro Plan, Purina Dog Chow, Purina Cat Chow, Purina Gourmet, Purina Darling, Purina One, Veterinary Diets, Felix, Alpo

PROCTER & GAMBLE:

Eukanuba Daily Care, Eukanuba Wild Nature, Eukanuba Veterinary Diets, Eukanuba Custom Care, Eukanuba Healthy Extras, Iams Healthy Naturals, Iams Veterinary Formula, Iams Healthy Naturals, Iams Premium Protection,

COLGATE-PALMOLIVE:

Hill's Pet Nutrition, Hill's Science Plan, Hill's Science Plan Vet, Hills Prescription Diets

Narzędzia manipulacyjne koncernów sięgają od dzikiej Ruandy, gdzie za miskę ryżu wykorzystywany są niewolniczo dzieci, aż do bram departamentów żywieniowych na wszystkich kontynentach. Młodzież akademicka korzysta z wiedzy korporacyjnych naukowców. Tajemnicą Poliszynela jest manipulowanie wynikami badań naukowych, które zresztą dokonywane są w najlepiej wyposażonych laboratoriach świata.  Laboratoriach koncernowych oczywiście. Te analizy nie pozostają na zawsze w komputerach laboratoriów. Idąc w świat stanowią są źródłem wiedzy do referatów, opracowań, artykułów medialnych, prac magisterskich przyszłych kadr weterynaryjnych.  Studenci Uniwersytetów Przyrodniczych, czy Akademii Rolniczych doskonalą swoją wiedzę na bezpłatnych szkoleniach specjalistycznych organizowanych w luksusowych centrach konferencyjno- wykładowych, w atrakcyjnych kurortach.  Lecznice, jeśli weterynarz podejmie współpracę, mogą liczyć na wyposażenie gabinetów. Nie tylko w regały firmowe, ale i najnowszej generacji sprzęt diagnostyczny, czy rehabilitacyjny. Od właścicieli atrakcyjnie zlokalizowanych sklepów zoologicznych koncerny ‘kupują półki’. Im lepiej wyeksponowane miejsce w sklepie, tym półka pod produkt droższa.  Ekspedienci sieciowych sklepów zoologicznych, ponieważ mają duży wpływ na decyzję klienta, motywowani są do sprzedaży konkretnej karmy. Oczywiście też materialnie. Miliony hodowli na całym świecie polecają daną karmę miłośnikom(zwykle amatorom) kupującym u nich szczenięta i kocięta. Producent oczywiście za to płaci.  Zapewnia darmowe wyprawki dla całych miotów, specjalne, niższe ceny karm do hodowli i cyklicznie dostarcza określoną ilość karmy, również gratisowo. Hurtownie weterynaryjne i zoologiczne mogą przystąpić do programów lojalnościowych, w których do ilości sprzedanej karmy przypisane są proporcjonalnie punkty. Oczywiście, by je kiedyś wymienić na nagrodę. Tu nie są już takie gadżety, jak długopis, kalendarzyk czy nawet aparat cyfrowy.  To nie są nawet już dziś wczasy na Mauritiusie.  Za te punkty lojalny kontrahent dostanie kiedyś możliwość wyboru pomiędzy np., skuterem wodnym Bombardier, a quadem Yamaha. Jak szybko wejdzie w jego posiadanie? Zależy jedynie od niego. Jest to dokładnie opracowany system uzależniania konsumentów na każdym poziomie handlu. Którzy producenci mogą pozwolić sobie na tak kosztowny, szeroko zakreślony, misternie opracowany i sprawnie działający mechanizm wspomagający sprzedaż? Tylko gigant korporacyjny.

 

Jesteś tutaj: Start PRAKTYKI KONCERNÓW Porównanie: Royal Canin, Orijen, Natural Balance, Ziwi Peak