10 rzeczy, które o żywieniu pupila powinieneś wiedzieć.


Mniej wody dostarczanej organizmowi to oczywiście zmniejszona produkcja moczu. Kiedy diureza(produkcja moczu) jest niewielka, kot nie odczuwa potrzeby częstej mikcji(wydalanie moczu). Zagęszczony mocz długo zalegający w pęcherzu sprzyja osadzaniu się związków mineralnych znajdujących się w nim .Tak powstały piach jest substancją drażniącą błonę śluzową pęcherza i moczowodów. Powoduje stany zapalne. Z czasem zawiązują się w kamienie i kaleczą tkankę wyściółkową układu moczowego powodując krwiomocz. Może dojść do utknięcia kamyka w moczowodzie( u kocurów częściej ze względu na anatomię cewki moczowej), niedrożności i w konsekwencji spowodować zgon. Należy pamiętać, ze bazą diety kociej i psiej także powinien być pokarm o wyższej niż 10procent zawartości wody.Zmiana diety polegająca na zwiększonej podaży wody prowadzi do rozcieńczenia moczu. Zmniejsza się jego ciężar właściwy . Minimalizuje się ryzyko odkładania piachu i krystalurii. Zwiększona objętość moczu prowokuje częste mikcje. Rotacja wody w pęcherzu nie pozwala na oddziaływanie osadów na nabłonek. Można by powiedzieć, że pęcherz jest często przepłukiwany. Włączenie do diety mokrych posiłków idzie najczęściej w parze z obniżeniem podaży włókna roślinnego. Włókno (celuloza)posiada właściwości higroskopijne, co oznacza, że dodatkowo wchłania z otoczenia wodę(czyt. z organizmu)
Jak zwiększyć ilość wody w diecie pupila?
-podawać mokre posiłki w postaci mięsa surowego bądź konserw
-do mokrego posiłku dodać jeszcze trochę wody- zrobić z niego "zupę"
- zachęcać do picia- uczynić picie atrakcyjnym przez np. zakupienie przepływowego podajnika, który dodatkowo filtruje wodę lub zostawić w kuchni kapiący kran(zdrowie nerek droższe jest niz woda).
"dosmaczać" wodę, np. dodać do niej odrobinę krwi spod rozmrażanego mięsa, lub sosu z tuńczyka abo innego ulubionego.
zwiększyć podaż sodu w diecie- po prostu posolić trochę posiłek. Nacl w ilościach pobudzających diurezę nie wpływa na wzrost ciśnienia krwi u zwierząt.
2.BIAŁKO
Istota żywienia niezmiennie polega, na dostarczaniu organizmowi składników odżywczych
.Białko
Woda
Tłuszcze
Węglowodany
Witaminy i minerały
Białko-proteiny(łac.proteo-najważniejsze)- to podstawowy budulec organizmu.Białko to komórki, tkanki, narządy, układy, krew, enzymy itd.Białko jest drugim, po wodzie, co do wielkości składnikiem psiego i kociego organizmu. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości dlaczego białko dostarczane w ich diecie powinno być wysokowartościowe? Białko to "mur" zbudowany z sekwencji cegieł-aminokwasów.By mur był silny sekwencje muszą być niezmiennie kompletne. W innym przypadku może powstać mur z dziurami.Tylko białko pochodzenia zwierzęcego posiada pełnowartościową sekwencje aminokwasową potrzebną do rozwoju i konserwacji organizmu psa i kota. Co to znaczy,ze białko jest pełnowartościowe?
Pełnowartościowe źródła białka to takie, które dostarczają wszystkich aminokwasów(w odpowiednich ilościach i proporcjach) w tym także tych egzogennych, czyli takich, jakich organizm sam syntezować nie umie. Idealnym wzorem, do którego odnoszą się wszelkie tabele wartości składu aminokwasowego, pod kątem odpowiednich proporcji oraz zawartości aminokwasów – jest białko jaja kurzego. To właśnie ono uważane jest za wzorcowy produkt odżywczy, zaopatrujący organizm w najlepsze jakościowo białko, jeżeli oczywiście hodowla zapewnia właściwe warunki rozwoju drobiu.
Dlatego tak ważne, by w karmie naszego pupila najwięcej było białka zwierzęcego. W karmach komercyjnych głównie w celu zmniejszenia kosztów ich produkcji substytutami mięsa są w znakomitej większego zboża. Należy nauczyć się czytać składy.W praktyce znaczy to, by na etykiecie karmy pierwszymi składnikami były mięsa, a na odleglejszych pozycjach jak najmniej było źródeł białka roślinnego(zboża, białko ziemniaczane, rośliny strączkowe( w tym soja) Zwolennicy karmienia "Barfowego rezygnują z tych zrodeł całkowicie. Białko roślinne jest niekompletne, co znaczy ze nie jest przydatne do rozwoju i odbudowy tkanek.Dodatkowo silnie alergizuje. Sekwencja aminokwasów w nim nie jest kompatybilna z "murem" . Organizm takiego białka pozbywa się. To praca, która obciąża dodatkowo nerki. To nie nadmiar białka w diecie jest problemem. Problemem jest jego jakość. Pies/ kot stale żywiony dietą wysokobiałkową, ale o marnej jego jakości może z czasem okazac się niedożywionym. W organizmie stale działa tzw. obrót białkami. Część ulega rozpadowi, dając np. prekursor pod syntezę kolejnego. Wszystkie aminokwasy, których pies/kot nie syntezuje muszą być dostarczone do jego organizmu w diecie. Natura na potrzeby ich zdobycia odpowiednio wyposażyła psa/kota. Jeśli ich źródłem byłyby ziarna, pies/kot zamiast kłów i pazurów dostałby dziób. Nie ma mowy o pomyłce. Spójrzmy na źródła aminokwasów egzogennych, czyli tych, które musimy dostarczyć w diecie. W przewadze są to mięsa, ryby i jaja.

1.Arginina- jaja, mleko, ryby, owoce morza
2.Fenyloalanina-mięso, jaja
3.Histydyna-mięso, jaja, zarodki pszeniczne
4.Izoleucyna- mleko, mięso, kukurydza
5.Leucyna-mięso, kukurydza
6.Lizyna- mięso, jaja, drób, ryby
7.Metionina-ryż, sezam, proso, ryby, mięso
8.Treonina-jaja
9.Tryptofan- banany, nabiał
10.Walina- mięso, drób, ryż
Dziś stojąc przed wyborem karmy musimy mieć świadomość o niezaprzeczalnej wyższości białek zwierzęcych nad roślinnymi . To wskazówka do wyboru karmy. Należy spojrzeć na skład.Jakość karmy determinują składniki wymienione do pierwszego tłuszczu. Te wymienione w dalszej kolejności nie stanowią istotnej wartości odżywczej. Listę składników dobrej karmy otwiera mięso. Dobra karma nie zawiera "produktów pochodzenia zwierzęcego", "ubocznych produktów mięsnych". Taka nazwa składnika nie daje nam żadnej o nim informacji. Produkty zwierzęce to oczywiście mięso, podroby, ale też sierść, pazury, kopyta, również fekalia(jak wiadomo roślina nie robi kupy ). Naturalnie pies/kot pies nie musi jadać polędwicy. Ale czy mamy naszą zgodę by białko w diecie naszych pupili pochodziło z piór? Jakie to ma znaczenie? Ano takie , ze przyswajalność białka zwierzęcego pochodzącego z piór to najwyzej 25%, podczas gdy tego z mięsa chociażby drobiowego to nawet80%. Wybór zawsze należy do opiekuna.
Zdrowy dorosły pies powinien spożywać codziennie 5g pełnowartościowego białka na każdy kilogram masy ciała.
3 TŁUSZCZE-, nazywane inaczej lipidami, -
Tłuszcze osławione są w diecie złą opinią i traktowane po macoszemu.To bardzo zła tendencja gdyż są one nie tylko głównym źródłem energetycznym, ale i składnikiem budulcowym. Kazda błona komórkowa to dwuwarstwa lipidowa, w której zakotwiczone są również białka.Błona komórkowa przede wszystkim oddziela wnętrze komórki od środowiska zewnętrznego. To przez nią dokonuje się transport tlenu i składników odżywczych do komórki, dlatego tak ważna jest jej kondycja.
Jest szereg substancji, które organizm psa/kota powinien otrzymać "aktywne". Wiele organizmów roślinożernych posiada zdolność przetwarzania składników odżywczych w taką postać. Mięsożercy nie są wyposażeni w wiele z nich i dlatego niezbędnie trzeba ich dostarczyć z dietą. Należą do nich Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe(NNKT). Kwasy tłuszczowe występują w formach nasyconych oraz nienasyconych. Nienasycone kwasy tłuszczowe występują w czterech notacjach. Ze względu na budowę chemiczną podzielono je na cztery rodziny i nazwano: omega 3, 6, 7 i 9. We wszystkich rodzinach omega znajdziemy kwasy niezbędne do życia organizmów zwierzęcych. Jednak nie wszystkie organizm kota/psa potrafi wytworzyć sam. Z syntezą potrzebnych kwasów notacji 7 i 9 pies/kot radzi sobie sam. Potrzebne kwasy z rodziny omega 3 i 6 muszą być dostarczane organizmom zwierzęcym z zewnątrz, czyli w diecie. Dlatego nazwano je Niezbędnymi Nienasyconymi Kwasami Tłuszczowymi. Obie te rodziny NNKT wyróżniają po jednym głównym- macierzystym kwasie. Macierzystym kwasem omega 6 jest kwas linolowy- LA, zaś omega 3- kwas linolenowy- ALA. Z macierzystych form NNKT mogą być syntezowane kolejne kwasy należące do wyjściowej rodziny.Wszystkie przemiany macierzystych kwasów w kolejne NNKT zachodzą na drodze reakcji chemicznych(desaturacji lub elongacji). By reakcje się dokonały musi być w nich obecny enzym- desaturaza.U wszystkich gatunków zwierząt mięsożernych występuje deficyt desaturaz delta-6 i delta-5, co uniemożliwia wykorzystanie kwasów wyjściowych do tworzenia pochodnych. Musimy więc naszym zwierzętom te NNKT dostarczyć w formie gotowej. Należy wiedzieć jakie są ich źródła. Świat roślinny nie jest producentem DHAi EPA. Dlatego tak ważne jest, by w diecie naszych pupili znajdowały sie głównie tłuszcze pochodzenia zwierzęcego.Psy i koty na drodze przystosowania ewolucyjnego nigdy nie miały dostępu do tłuszczów roślinnych, po co zatem miały wykształcać mechanizmy potrzebne do ich sprawnego metabolizmu?
Tłuszcze zwierzęce to w przewadze kwasy tłuszczowe nasycone.Wiele osób utożsamia nasycone kwasy tłuszczowe z cholesterolem i źle je postrzega, co więcej, przenosi swoje przekonania z gruntu dietetyki ludzkiej na grunt dietetyki zwierząt. Tymczasem cholesterol nie jest groźny dla psów i kotów. W medycynie weterynaryjnej psów i kotów nie występuje taka jednostka chorobowa jak miażdżyca. Nasycone kwasy tłuszczowe są lepszym źródłem energii, gdyż w procesie ich spalania nie dochodzi do utleniania. Oznacza to, że nie generują one wolnych rodników.Coraz częściej wymienia się dodatkowe ich właściwości. Badania wykazały między innymi ich działanie antybakteryjne .
Czytajmy składy
W świetle tych informacji nie dajmy się zwieść krzyczącym na opakowaniu karm hasłom: "ZAWIERA KWASY OMEGA" 'DODATEK OLEJU KANOLA" "Z OLEJEM Z BAWEŁNY, WIESIOŁKA". Czytajmy składy, analizujmy składniki. Na nic nam karma z dodatkiem oleju lnianego , słonecznikowego, czy nawet krokoszowego.

Ponieważ w takim wypadku dietę niezależnie będziemy musieli suplementować NNKT.
W składzie dobrej karmy musi zatem znaleźć się tłuszcz zwierzęcy, rybi, olej z ryb , tran!!!

4.ALERGIE problem z białkami, nie z tłuszczami
Alergia to nadmierna panika organizmu. Organizm alergicznie reaguje na białka, które błędnie interpretuje, jako wroga. Produkuje całą armię przeciwciał wysyłając je na "wojnę" z intruzem. Procesowi temu towarzyszy szereg symptomów, które obserwujemy u alergika.Reakcje alergiczne nie powstają w odniesieniu do tłuszczy. Jeśli więc nasz pupil wykazuje alergie na białko kurczaka nie znaczy to,ze bezwzględnie musimy eliminować z jego diety tłuszcz drobiowy.
5.WITAMINY I MINERAŁY
Wszystkie witaminy i minerały których potrzebują nasi mięsożercy znajdują się w źródłach zwierzęcych. Dodatkowo: tylko w źródłach zwierzęcych występują aktywne i łatwo-przyswajalne ich formy. Znakomitym przykładem jest żelazo. Roślinne źródła dostarczają żelaza niehemowego, jest ono słabo wchłaniane(zaledwie w 5 procentach). Żelazo hemowe występuje w największych ilościach w czerwonym mięsie i podrobach (wątrobie, nerkach i sercu); ta postać żelaza jest bardzo dobrze wchłaniana. ( nawet 60%). To nie warzywa i owoce w karmie są źródłem witamin i minerałów, a mięso, podroby, kości. Karma/dieta mięsna dostarcza naszym pupilom wszystkich potrzebnych im witamin i minerałów, których same nie syntezują w ogóle lub w ilościach niedostatecznych.Kolejnym przykładem jest ; w przypadku kotów; zapotrzebowanie na aktywną formę witaminy A, która występuje jedynie w produktach zwierzęcych. Prekursorem witaminy A jest beta-karoten. Jest przedstawicielem karotenoidów, barwników roślinnych o zabarwieniu żółtym, czerwonym i pomarańczowym oraz ciemnozielonych warzyw liściastych. W przewodzie pokarmowym organizmów wszystkożernych beta-karoten ulega przekształceniu do retinolu, czyli czynnej postaci witaminy A.Koty mogą wchłaniać beta-karoten, jednak nie posiadają zdolności konwersji karotenoidów do witaminy A. Odpowiedzialny za to jest brak enzymu dioksygenazy. Z tego powodu dieta kota musi dostarczać aktywnej formy witaminy A, już w postaci retinolu.Źródłem witaminy A są wyłącznie produkty pochodzenia zwierzęcego.
6.WARZYWA, OWOCE I ZBOŻA
Warzywa, owoce i zboża nie są niezbędnym elementem psiej i kociej diety. Nasze zwierzęta mogą funkcjonować długie okresy bez podaży produktów pochodzących ze świata roślinnego. Wszystkie składniki odżywcze potrzebne psu/kotu do życia znajdzie on w mięsie i tłuszczach. Produkty roślinne to głównie węglowodany. Poddane obróbce termicznej, stają się w dużej mierze cukrami prostymi. Powodując nagłe wyrzuty glukozy do krwi, stymulują wytwarzanie insuliny. W dłuższym okresie prowadzi to do insulino-oporności. Cukry proste równie nagle powodują hipoglikemię, wywołując uczucie głodu. Produkty zwierzęce nie zawierają węglowodanów wcale(poza wątrobą, która przechowuje cukier zapasowy – glikogen. Są to jednakowoż niewielkie ilości. Z tego powodu natura nie wyposażyła mięsożerców w narzędzia i mechanizmy przeznaczone do trawienia węglowodanów.Natura nie jest rozrzutna. Po co marnować energię na mechanizmy zbyteczne.Kotu i psu trudno jest więc sięgnąć do wnętrza komórki roślinnej po znajdujące się w niej substancje, gdyż ta jest otoczona grubą błoną celulozową. W warunkach dzikości treść roślinna trafia do żołądka psa/kota za pośrednictwem ofiary; która wcześniej rozdrobniła surowiec, a nawet wstępnie go strawiła.Roślinożercy wyposażeni są w zdolność trawienia tkanek roślinnych, pomagają im też w tym bakterie mnogo zamieszkujące w ich układzie pokarmowym. Dla odmiany flora bakteryjna jelit mięsożerców jest uboga.
Ważne jest zatem, by karma/dieta naszych pupili obfitowała w tkanki zwierzęce, nie zaś w produkty roślinne.
7.MIĘSO WIEPRZOWE-Często na sam dźwięk słowa „wieprzowina” wielu z nas wzdryga się, wyobrażając sobie tłusty kawałek boczku. Bardzo często wykluczamy z diety naszych zwierząt karmy z wieprzowiną przenosząc dezaprobatę z gruntu dietetyki ludzkiej. Boimy się przede
wszystkim zawartych w wieprzowinie nasyconych kwasów tłuszczowych i tego, że podobnie jak u nas, spożywanie ich przez psy i koty może przyczynić się do choroby miażdżycowej. Obawy te
są niczym nieuzasadnione, gdyż w medycynie weterynaryjnej psów i kotównie występuje taka jednostka chorobowa jak miażdżyca. Matka natura się nie myli. Wieprzowina jest bardzo dobrym źródłem pełnowartościowego białka, niezbędnego do wzrostu i regeneracji organizmu. Dodatkowo jest białkiem o udowodnionym niskim potencjałem alergizującym.

8. DRÓB- demonizowany w ostatnich latach za sprawą warunków hodowlanych w jakich dorastają kurczaki.Hodowla przemysłowa drobiu nie jest przyjazna ani dla ptaków ani dla konsumentów mięsa. Do karmy dla kurczaków dodawane są bowiem środki przyspieszające wzrost, dzięki czemu są one gotowe do uboju już po niespełna 8 tygodniach hodowli,co jest dalece nienaturalne.Przerażają nas też antybiotyki stosowane w fermach regularnie, ponieważ zwierzęta hodowane są w takich warunkach, w których nie przeżyłyby bez leków. W związku z tym, że na kurzych fermach hoduje się dziesiątki tysięcy sztuk drobiu, zindywidualizowane leczenie nie jest możliwe: jeżeli zachoruje jeden kurczak, antybiotyki dostają wszystkie zwierzęta. A choroby wśród zwierząt hodowanych w warunkach stresu, stłoczenia i braku odpowiedniej higieny są bardzo powszechne. Jednakowoż uspokajający jest fakt, iż w coraz więcej kurczaków pochodzi z wolnego chowu. Na etykietach dobrych karm znajdziemy certyfikaty potwierdzające ten fakt. Zanim odbierzemy szansę kurczakowi powinniśmy pamiętać, że jego białko to bardzo dobra sekwencja aminokwasów.Białko drobiowe jest jednym z najlepiej przyswajalnych. Ponadto; bądźmy szczerzy; mięso drobiowe jest dużo bardziej naturalnym produktem spożywczym dla psa czy kota niz np. bizon lub jagnięcina. Gdyby nasze zwierzęta same rządziły swoją dietą z całą pewnością częściej sięgałyby po kurę sąsiada niż po barana na łące, nie wspominając bizona, czy, co zabawniejsze renifera lub kangura.
9. TAURYNA- punkt ten ma odniesienie głównie do kotów.Tauryna jest aminokwasem różniącym się od pozostałych. Nie jest składnikiem polipeptydów, ale występuje w postaci wolnegoaminokwasu w tkankach zwierzęcych. Jest bezwzględnie konieczna w diecie kotów, gdyż ich organizm wytwarza jedynie nieznaczne jej ilości z innych aminokwasów: cysteiny i metioniny.Dzieje się tak z powodu obniżonej aktywności enzymów anabolicznych biorących udział w syntezie tauryny. Aktywność kluczowego enzymu syntezy tauryny jest u psa stukrotnie wyższa niż u kota. Z jednej strony koty nie mają zdolności syntezy tego aminokwasu w ilościach wystarczających, z drugiej zaś mają zwiększone na niego zapotrzebowanie. Wykorzystują go do sprzęgania kwasów żółciowych, podczas gdy wiele innych organizmów zwierzęcych może w tym celu używać również glicyny. Koty są bardzo wrażliwe na niedobór tauryny.Tauryna pomaga w transporcie kreatyny, ma wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, pełni rolę neuroprzekaźnika. Dieta uboga w taurynę powoduje takie jednostki chorobowe, jak: kardiomiopatie rozstrzeniowe oraz centralną degenerację siatkówki.Dodatkowo niedobór tauryny obniża zdolności rozrodcze kotki, zmniejsza masę miotu, jego przeżywalność i tempo wzrostu kociąt.
W naturze kot wybrał najprostsze rozwiązanie — po mysz, której mięśnie są najbogatszym źródłem tauryny na całej kuli ziemskiej. Stężenie tauryny w tuszkach mysich wynosi około 0,7%, podczas gdy w mięsie drobiowym lub wołowym już tylko nieco ponad 0,1% . Nawet dieta bogata w surowe mięso nie dostarczy kotu wystarczającej ilości tauryny. Konieczne jest suplementowanie kociej diety syntetyczną tauryną. Opiekunowie kotów powinni wiedzieć, że każda kocia pełno-porcjowa karma powinna w składzie mieć wymienioną taurynę. Tylko ta będzie dobra.
10, WĘGLOWODANY
Zostało ustalone, że psy i koty potrzebują diety bogatej w białko i odpowiedniej ilości tłuszczu . Ale co z węglowodanami - czy ten makroelement jest niezbędny dla diety naszych pupili? Aby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw omówmy rolę węglowodanów, a następnie przyjrzyjmy się, jak mogły wyglądać posiłki przodków psów i kotów. Psy i koty są w stanie przetwarzać białka i tłuszcze, aby zaspokoić swoje zapotrzebowanie energetyczne. Węglowodany obficie występują w karmach słabej jakości(30-70%) ponieważ są względnie niedrogim sposobem na zapewnienie energii dla naszego zwierzaka.Węglowodany odgrywały minimalną rolę w diecie przodków psa - mniej niż 10% , kota- mniej niz 5%. Organizmy psów i kotów mogą zatem rozwijać się i funkcjonować na pokarmach bogatych w białko, o niskiej zawartości węglowodanów.Wysokie spożycie węglowodanów jest szkodliwe w dłuższej praktyce,może zmniejszyć dostępność witamin znajdujących się w mięsie.Fakt, że karma dla psa i kota wcale nie musi zawierać żadnych "węglowodanów", wydaje się trudny do uwierzenia? Tak jest w istocie. Wielu z nas od lat karmi swoje zwierzęta dietą BARF, która nie posiada źródeł węglowodanów w istotnej ilości. Większość tych zwierząt żyje w dobrym zdrowiu i długo.Węglowodany nie są uważane za niezbędne dla zdrowej psiej i kociej diety.Nasze zwierzęta nie potrzebują kukurydzy. Nie potrzebują też pszenicy, jęczmienia ani ziemniaków. Dlaczego zatem firmy produkujące karmy dla psów i kotów uwielbiają węglowodany?Od wczesnych lat pięćdziesiątych producenci karm zakochują się w węglowodanach, ponieważ:
-dają objętość(wagę) karmom
-mają długą trwałość
-są niezbędne w procesie przygotowywania krokietów
-są tańsze niż inne źródła energii(tłuszcze, białka)
W praktyce wygląda to tak: Im więcej mięsa w karmie tym mniej w niej węglowodanów.Niestety producenci nie podają na etykiecie ich zawartości w produkcie,gdyż nie ma takich wymogów. Oczywistym staje się fakt, że producenci uczciwie wytwarzający jedzenie dla psów i kotów uzyskują karmy o zawartości węglowodanów nawet poniżej 20%. Ci z chęcią umieszczają dobrowolnie tę informację w panelu o analizie chemicznej. Ci , którzy produkcję opierają na składnikach skrobiowych "wypuszczają" ze swych fabryk koszmary pełne węglowodanów( do 70%).Oni nigdy nie odsłaniają kart.Nie tylko nie umieszczają informacji przy analizie chemicznej, ale i sam skład przedstawiają w sposób tak zawoalowany,że tylko wprawne oko odbiorcy dostrzeże nieuczciwą grę.


Jesteś tutaj: Start ARTYKUŁY Żywienie 10 rzeczy, które o żywieniu pupila powinieneś wiedzieć.