Karmy dla kotów kastrowanych i sterylizowanych

 

Sytość i głód
Łaknienie i pobieranie pokarmu to naturalne, stałe reakcje behawioralne organizmu. Zwierzę jest ?zaprogramowane? na pobieranie pokarmu. Sytość jest stanem przejściowym. W naturalnych warunkach u kotowatych nie istnieje problem otyłości. Wszystkie procesy zachodzące w mózgu, które zaangażowane są w regulację pobierania pożywienia odbywają się w podwzgórzu. Długofalowa regulacja apetytu odpowiada za utrzymanie prawidłowej energii zmagazynowanej w postaci tkanki tłuszczowej. Na tej płaszczyźnie za apetyt odpowiedzialne jest stałe zaprogramowanie organizmów na pobieranie pożywienia. Ta funkcja nie wyłącza się nigdy. Hamulcami w długofalowej regulacji apetytu są insulina, leptyna i estrogeny. Wysokie stężenie hormonów wytwarzanych przez gonady powoduje zahamowanie łaknienia. Dlatego zwierzęta pozbawione gonad (kastrowane, sterylizowane) wykazują większy apetyt. Możemy powiedzieć, że ?zwalnia się jeden z hamulców?. Z drugiej zaś strony organizm pozbawiony jednego z układów (rozrodczy) nie wymaga już pełnej dawki żywieniowej, jaka stanowiła normę przed kastracją/sterylizacją. Dodatkowo kastrowane koty i sterylizowane kotki wykazują mniejszą chęć do aktywności fizycznej. Szacuje się, że w tych okolicznościach ich organizmy potrzebują 70% wartości energetycznej w stosunku do stanu sprzed zabiegu.

Co robić, gdy kot chce więcej, a musi jeść mniej?
Odpowiedź nasuwa się sama: zmniejszyć koncentrację składników odżywczych w posiłkach. Możemy to osiągnąć na dwa sposoby. Pierwszy z nich polega na ?wypełnieniu? karmy włóknem. Błonnik jest niestrawnym węglowodanem, który nie wnosząc wartości odżywczych stanowi balast w przewodzie pokarmowym, dopóki się nim znajduje. Rzeczywiście ma wpływ na poczucie sytości. Trzeba jednak pamiętać, że upośledza wchłanianie wszystkich składników odżywczych i staje się niejako ?miotłą? dla przewodu pokarmowego, zabierając do jelita grubego wszystko, co spotka na swojej drodze. Zatem i białka, i tłuszcze, jak również witaminy oraz minerały. Włókno w diecie naturalnej kotowatych stanowi element marginalny. Obecność błonnika w przewodzie pokarmowym sprzyja nadmiernemu wzrostowi szczepów bakterii. Koty w naturze mają bardzo ubogą florę bakteryjną jelit, gdyż te powodują fermentację, a produkty przemiany ubocznej fermentacji działają jak antyaminokwasy dla tauryny. Jak wszyscy ?kociarze? wiedzą, jest to aminokwas najważniejszy dla kota. Jest jeszcze jedna rzecz, o której powinniśmy pamiętać, zanim zdecydujemy się sięgnąć po karmę z wyższym poziomem włókna. Duża podaż błonnika ma zgubny wpływ na diurezę poprzez wysokie wysycanie wody z organizmu i bezpośrednio przyczynia się do zagęszczenia moczu. Zdaje się zatem, że to nie jest dobry kierunek zmian w diecie kotów po sterylizacji/kastracji.

Dla zdrowia nerek
Zdecydowanie trafniejszą decyzją będzie zwiększenie w diecie podaży karm mokrych. Korzyści z tej zmiany będą obejmowały nie tylko zmniejszenie gęstości składników odżywczych w diecie (karmy suche są koncentratami), ale i zwiększenie podaży wody, co u kotów po zabiegu kastracji/ sterylizacji jest nie do przecenienia. W naturze kotowate nie sięgają po wodę do strumienia czy kałuży, jak robią to psy. Cała dostarczana do organizmu woda zawiera się w komórkach i przestrzeniach międzykomórkowych ciała ich ofiar. Takie przystosowanie ewolucyjne charakteryzuje też nasze koty domowe, które najczęściej unikają picia wody z miski.
Mniej wody dostarczanej organizmowi powoduje zmniejszoną produkcję moczu. Kiedy diureza jest niewielka, kot nie odczuwa potrzeby częstej mikcji (wydalania moczu). U kotów kastrowanych taki stan rzeczy jest o tyle groźny, że taki osobnik nie zaznacza już terytorium. Często idzie do kuwety zaledwie raz dziennie. Zagęszczony mocz długo zalegający w pęcherzu sprzyja osadzaniu się związków mineralnych, które się w nim znajdują. Taki osad jest pożywką dla bakterii. W warunkach wahania pH dochodzi do wytrącania się z powstałego piasku kamieni. Zarówno piach, a tym bardziej kryształy kamieni, drażnią błonę śluzową pęcherza, moczowodów. Powoduje to zmiany zapalne. Długotrwałe prowadzą do zmian w obrębie własnych tkanek, które organizm zaczyna identyfikować jako wrogie białko. Stany takie przechodzą w choroby autoimmunologiczne, bardzo trudne do zdiagnozowania i leczenia. Może oczywiście dojść do utknięcia kamyka w moczowodzie (u kocurów częściej ze względu na anatomię cewki moczowej), niedrożności i w konsekwencji spowodować zgon.
Kiedy zmienimy kotu dietę na mokrą, zwiększona podaż wody spowoduje rozcieńczenie moczu. W ten sposób zmniejszy jego ciężar właściwy. Minimalizuje się ryzyko odkładania piachu i krystalurii. Zwiększona objętość moczu prowokuje częstsze mikcje. Rotacja wody w pęcherzu nie pozwala na oddziaływanie osadów na nabłonek. Można by powiedzieć, że pęcherz jest często przepłukiwany. W składzie dobrych karm mokrych nie występują produkty roślinne, jak zboża, kukurydza, soja, które są niezbędne w produkcji suchych. Lista składników dobrej jakości karmy mokrej to mięsa. Należy dbać, by posiłki zawierały dobre białko, gdyż słabej jakości białka roślinne nie zostaną wbudowane w tkanki i obciążą nerki, które będą musiały wydalić więcej produktów nieprzydatnych. Im więcej wątroba wyprodukuje produktów odpadowych, tym większej ilości wody do tego zużyje, co dodatkowo niekorzystnie wpłynie na diurezę. Mięso naturalnie powoduje utrzymanie odpowiedniej kwasowości moczu, natomiast karmy o wysokiej zawartości zbóż powodują alkalizację środowiska organizmu kota, co pociąga za sobą wahania pH moczu i wytrącanie się kryształków struwitów czy okselatów. Wszystkie te atuty karm mokrych osiągniemy też zmieniając kotu dietę na naturalne żywienie BARF. W takiej sytuacji mamy wpływ na modyfikację diety do potrzeb konkretnego zwierzęcia. Nietrudno w tym sposobie żywienia obniżyć kaloryczność posiłków, nie obniżając jednocześnie ich jakości. Szeroka gama naturalnych suplementów dostępnym na polskim rynku pet food doskonale sprawdza się nie tylko w profilaktyce otyłości, ale i chorób nerek, alergiach i niestrawnościach. Koty chętnie zjadają posiłki mięsne. Wszak do tego zostały przystosowane na drodze ewolucji.
Warto też zdać sobie sprawę, że mokra karma i mięso ma przy większej objętości niższy bilans energetyczny. 100 g suchej karmy to ok. 400 kcal, mokrej zaledwie 100 kcal, zaś mięsa z tuszki 100-200 kcal (w zależności od gatunku).

Czy zatem kotu po sterylizacji/kastracji należy zmienić karmę?
Nie? jeśli jest to dobra karma. Tak, jeśli jest ona byle jaka. Każdy moment jest dobry na zmianę diety ze złej na dobrą. Należy zmniejszyć podaż energii, a zwiększyć podaż wody. Trzeba też zadbać o dobre białko i zminimalizować w diecie podaż węglowodanów.

Dobra kondycja, zdrowie i dobrostan kotów po zabiegu kastracji/sterylizacji będzie wprost proporcjonalna do troski, z jaką pochylimy się nad ich dietą.

Jesteś tutaj: Start ARTYKUŁY Żywienie Karmy dla kotów kastrowanych i sterylizowanych