Karmy dla ras małych i miniaturowych

 

Wynika to przede wszystkim ze znacznie wyższej, niż u dużych psów, przemiany materii. Małe psy wręcz tryskają energią. Są zawsze aktywne i pełne wdzięku. Na pokonanie dziesięciu metrów drogi mały piesek potrzebuje wykonać znacznie więcej kroków niż jego duży kolega. Serce nowofunlanda kurczy się ok 60 razy na minutę, zaś króliczego jamnika nawet 120 razy. Bardzo małe psy są wyjątkowo wrażliwe na zimno, dlatego spalają więcej kalorii niż psy duże. Ich posiłki muszą zatem być wysoko energetyczne, z większą zawartością dobrej jakości białka i tłuszczu. Z jednej strony te temperamentne czworonogi potrzebują więcej składników odżywczych, z drugiej zaś ich fizyczność ogranicza im wielkość porcji. Dlatego menu psów ras małych powinno być mocno skoncentrowane.

   Białko w karmie powinno pochodzić ze źródeł zwierzęcych. Nasze psy to mięsożercy. To nie przez przypadek, że zostały usystematyzowane w rzędzie drapieżnych . Ich budowa anatomiczna oraz fizjologia nie pozostawia nam cienia wątpliwości, że Matka Natura przystosowała psy do pobierania i trawienia pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Białko roślinne jest zbudowane z innego kompletu aminokwasów niż białko zwierzęce. Zawsze brakuje w nim któregoś z aminokwasów egzogennych lub występuje w niedostatecznych ilościach. Aminokwasy egzogenne to takie, które musimy dostarczyć psu w diecie, gdyż sam nie umie ich wyprodukować albo w ogóle, albo w mierze niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania. Wartość biologiczna białek pochodzenia zwierzęcego wynosi 75 ? 98%, zaś pochodzących z roślin waha się w graniach od 30 do 60%. Należy zatem wybierać karmę, na której liście składników jako pierwszy figuruje komponent mięsny. Najlepiej, jeśli jest to już mięso odwodnione lub mączka mięsna. Świeże mięso w procesie produkcji musi być pozbawione wody i finalnie okazuje się być składnikiem o mniejszym zaangażowaniu. Dobrej jakości białko to też podstawa silnej i zdrowej sierści. To ważne u małych psów, które często są rasami ozdobnymi, a ich imponująca szata jest powodem dumy właściciela.

   Najlepszymi tłuszczami dla naszych pupili są te pochodzące ze źródeł zwierzęcych. Zawierają wszystkie aktywne już kwasy omega notacji 3 i 6. Dieta psów ras małych ? bardzo energetycznych- może zawierać nawet do 20% tłuszczu. Jest to najbogatsze źródło energii. Pamiętać warto, że jeden gram tłuszczu zawiera 9 kalorii, podczas kiedy węglowodany to zaledwie 4 kalorie. Są zatem najbardziej skoncentrowanym źródłem energii, kwasów tłuszczowych, tych nasyconych i tych niezbędnych wielonienasyconych z rodzin n-3 i n-6, są źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach oraz biorą czynny udział w syntezie hormonów sterydowych i innych związków będących katalizatorami wielu funkcji życiowych organizmu. Tłuszcze to też budulec błon komórkowych. Ich niedostatek to wysuszona, łuszcząca się skóra, matowe i łamliwe włosy. Jest to rzecz szczególnie ważna u ras długowłosych, których mnogość jest wśród maluchów i miniatur. Dobra karma powinna w swoim składzie mieć olej z ryb, tłuszcz z kurczaka lub gęsi. W sposób prawidłowy równoważą one stosunek kwasów omega 3 do 6.

  Choć w diecie naturalnej psowatych niewiele jest węglowodanów, to jednak dzisiejszy pies żywiony karmami suchymi ma w swym menu całkiem sporą ich ilość. Bardzo wskazane jest policzyć zawartość węglowodanów w formule, którą wybieramy. Takiej informacji nie znajdziemy na etykiecie, gdyż nie jest ona bezwzględnie wymagana. Charakterystyczne jest to, że producent, który skomponował karmę o niskiej zawartości węglowodanów chętnie się tym pochwali. Jeśli karma nie przekracza 25% zwykle taką informację znajdujemy na opakowaniu. Niestety wiele karm to 50% i więcej węglowodanów. Powinniśmy uważać na zboża. To tani składnik, który daje ciężar produktu oraz pełni rolę spoiwa. Pokarmy zawierające duże ilości zbóż są nie tylko nieprzydatne dla psów, ale po prostu szkodliwe. W ewolucyjnej historii pies nie przystosował się do pobierania wartości odżywczych z ziaren, gdyż po nie sięgał. Nie posiada ani mechanizmów, ani narzędzi potrzebnych do trawienia grubych celulozowych ścian komórkowych tkanek roślinnych. Niestrawione, węglowodanowe resztki stają się pożywką dla bakterii, materiałem do fermentacji. Węglowodany w karmach ekstrudowanych są już zwykle cukrami prostymi. Wywołują gwałtowny skok poziomu glukozy we krwi, a później równie szokowy ich spadek. Może prowadzić to do otyłości i cukrzycy. Jest to szczególnie niebezpieczne u małych ras, których właściciele z zasady nie ?narażają? na nadmierny wysiłek, dużo chętniej sadzają je na kanapie czy fotelu.
Warto też dodać, że u psów ras małych często występuje problem schorzeń układu moczowego. Determinującą rolę ma w tych schorzeniach woda, a raczej jej bardzo niska zawartość w diecie pupila żywionego wyłącznie chrupkami. Brak wody powoduje zmniejszenie diurezy, zastój moczu, odkładanie się piasku i wytrącanie kamieni oraz stwarza doskonałe warunki dla rozwoju bakterii. Jest rzeczą bardzo odpowiedzialną nie ograniczać dietę małych psów wyłącznie do karm suchych. Rynek obfituje w bardzo dobre, mięsne karmy mokre. Nie rezygnujmy z nich i zadbajmy, by były przynajmniej jednym posiłkiem w menu psa.

 Rasy małe to wrażliwe zęby. Nadwrażliwość ta wynika z ich słabego osadzenia. Ponadto, bardzo małe psy są podatne na schorzenia dziąseł, których przyczyną może być powstająca płytka nazębna, z czasem przekształcająca się w kamień nazębny. Największymi sprzymierzeńcami dla płytki nazębnej są cukry i nadmiar wapnia w przemysłowych karmach. Zatem znów: wybierajmy karmy bez zbóż, o niskich węglowodanach, z dodatkiem nutraceutyków sprzyjających utrzymaniu higieny jamy ustnej, jak choćby zielona herbata. Dodatkowo zachęcajmy małe psy do żucia naturalnych gryzaków, które doskonale czyszczą zęby. Mały pies nie jest maskotką, on też umie i powinien gryźć. Naturalne gryzaki nie zawierają cukrów w ogóle. Wszystkie formowane gryzaki zawsze niosą ze sobą polisacharydy, a te tylko szkodzą zębom. Kawałek ucha czy suszonego żwacza będzie też wielką radością dla psa, który gryząc zaspakaja swoje naturalne na ten proces zapotrzebowanie. Niestety granulki, nawet najlepiej dobrane strukturą, nie zapewnią tego.

  Małe psy są bardzo delikatne. Z tego też powodu nie narażajmy ich dodatkowo na karmy z syntetycznymi dodatkami, takimi jak barwniki, stabilizatory, spulchniacze czy sztuczne konserwanty.

 Pamiętajmy, że te drobne iskierki na czterech łapach mogą przeżyć z nami nawet dwadzieścia lat. Warto zadbać, by tak się stało, warto im w tym pomóc. Żywienie odgrywa w tej kwestii kluczową rolę.

Jesteś tutaj: Start ARTYKUŁY Żywienie Karmy dla ras małych i miniaturowych