,Szmelc żarcie? dla zwierząt i szkody jakie im przynosi

Mówiłem też, że surowe mięso stanowi zagrożenie ze względu na bakterie i brak wapnia. Jeśli zaś chodzi kości, to przecież każdy wiedział, że mogą spowodować zatwardzenie lub ryzyko złamania zęba. A kto w ogóle słyszał o podawaniu kości kotom? Zapewniałem moich klientów, że producenci karm rozwiązali już tę zgadywankę. Mówiłem:

-Wielkie koncerny mają środki na badania, aby zapewnić najlepszą możliwą dietę dla waszych zwierzaków. No i jest ona bardzo wygodna!

Jakże mi przykro! Jak karygodnie i potwornie się myliłem! Pomimo różnic w wielkości, gatunku, wieku, płci czy rasy wszyscy moi pacjenci mieli jedną wspólną cechę - dietę opartą o ?szmelc żarcie?. Wszyscy oni byli karmieni koncernowymi karmami i w większości przypadków z tego właśnie powodu potrzebowali moich usług. Tak, to zarazem tak proste i tak dramatyczne, ze względu na poniższe powody:Większość zwierząt cierpi w milczeniu, bo nie mogą nam powiedzieć o swoich dolegliwościach. Ale gdy zwierzęta są dotknięte przez powyższe cztery kategorie problemów, ich język ciała mówi spostrzegawczym właścicielom, aby szukać pomocy u weterynarza. Niektórzy z nich mówią: Stop! Przestańcie karmić ?szmelc żarciem?. Niestety jednak, większość z nich ignoruje opisane problemy  , a zamiast tego koncentrują się na diagnozowaniu organów. Leczenie zwykle polega na podawaniu silnych leków, co przyczynia się do zwiększenia poziomu zatrucia organizmu .

 Stop!

Przestań karmić zwierzęta ?szmelc żarciem' to pierwsza i najlepsza rada jaką mogę wam dać - dla dobra waszych zwierząt, ludzkiej ekonomii i środowiska naturalnego. Zaprzestanie zadawania krzywd jest pierwszym krokiem w kierunku czynienia dobra. Sytuacja związana z karmami niepokoiła mnie przez kilka lat, a moje wątpliwości nasiliły kampanie marketingowe stomatologicznych urządzeń do użytku weterynaryjnego. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: ?Oto najlepsza karma dla pani psa, pani Jones? i weterynarz podaje paczkę przemysłowej suchej karmy, ?ale mogą pojawić się problemy z zębami, więc proszę, tutaj jest jeszcze specjalna szczoteczka do zębów i pasta do regularnego czyszczenia. A gdyby mimo to nie udało się utrzymać chorób przyzębia w ryzach... mamy najnowszy sprzęt dentystyczny, taki sam jak ma pani dentysta, i możemy sprawić że Fido będzie miał perłowo biały uśmiech? - ten, który miałby naturalnie, gdyby nie był karmiony karmami przemysłowymi.  I oto mamy doskonale zaprojektowany pomysł biznesowy - jeśli problem nie istnieje, to my go tworzymy, a następnie dostarczamy wszelakie możliwe rozwiązania i metody leczenia .

Podczas gdy składniki chemiczne (zamaskowane jako odżywcze) karm przemysłowych są  głównym powodem do niepokoju, obecny nacisk kładziony na higienę jamy ustnej, otwiera zupełnie  nowy rozdział skupiający się na fizycznej konsystencji pożywienia. Bezsprzecznie, lwy, tygrysy, wilki i inne dziko żyjące drapieżniki nie mają dostępu do szczoteczek do zębów, nici dentystycznych czy też corocznych kontroli u dentystów. Natura wyposażyła mięsożerców w odpowiednie narzędzia do wypełniania bardzo ważnej funkcji ewolucyjnej: jedzenia, a tym samym regulacji populacji roślinożerców na naszej planecie. Mocne, precyzyjne narzędzia muszą być utrzymywane w czystości i kiedy mięsożerca gryzie i rozrywa skórę, mięśnie, ścięgna i kości, zęby i dziąsła są poddawane szorowaniu i polerowaniu.Te same biologiczne zasady dotyczą psów, kotów i fretek jak i ich dzikich kuzynów. 

Jeśli nienaturalne jedzenie szkodzi zdrowiu zwierząt, to uprzywilejowane relacje między producentami karm  a weterynarzami szkodzą zwierzętom, ich właścicielom, jak również samej profesji weterynarza.

  Breck Muir skarżył się, że :

 ?Wniknięcie komercyjnych karm dla zwierząt w nasze życie to jeden z największych sukcesów świata biznesu. Prawdopodobnie tylko sprzedaż ropy naftowej przewyższa sprzedaż brutto jednego tylko typu produktu w skali światowej. My, jako profesja, zostaliśmy przywiedzeni za nosy przez interesy korporacji, do obecnej sytuacji ,kiedy większość młodych weterynarzy zaleca używanie karm przemysłowych, jako najlepszego możliwego sposobu karmienia zwierząt domowych - ponieważ nie znają oni żadnej innej drogi. Zanim jeszcze sami zaopiekowali się swoim pierwszym zwierzęciem, byli bombardowani przez nieustające reklamy, wpajające im, że karmy komercyjne to jedyna droga. Kiedy potem kończyli studia i uczęszczali na podyplomowe kursy żywienia, idea ta była wzmacniana przez zewnętrznych wykładowców, którzy wymieniali nawet konkretne nazwy marek karm.?

  Breck i ja myśleliśmy, że publiczne ogłoszenie tego problemu może wywołać debatę. Mieliśmy  również nadzieję, że może to doprowadzić do ponownej oceny sytuacji oraz do rozwiązania nadchodzącego kryzysu. Jednakże otrzymaliśmy, pierwszą z wielu, lekcję: sojusz przemysłu karm dla zwierząt i profesji weterynarza jest głęboki, mocny i wrogo nastawiony do krytyki. Wyższe sfery weterynaryjne (stowarzyszenia weterynaryjne, szkoły weterynaryjne, ośrodki badawcze) i producenci junk food?u robią interesy za kulisami. Australijskie Stowarzyszenie Weterynaryjne przesłało list Brecka do John?a Wingate, prezesa Stowarzyszenia Producentów Karm (obecnie Australijskiego Stowarzyszenia Przemysłu Wytwórców Karm). Wingate, w swej samo zadowalającej odpowiedzi opublikowanej tuż obok listu Brecka, odpowiedział weterynarzom :

 ?Najlepszy sposób karmienia zwierząt domowych to podawanie karm gotowych renomowanych marek...  Analitycznie rzecz biorąc, zawartość tych produktów jest znana i przygotowana tak, aby zaspokoić  wszystkie wymagania zwierząt zdefiniowane przez Narodową Radę Badawczą przy Amerykańskiej Akademii Nauk, która dysponuje najbardziej aktualną na świecie wiedzą w tym zakresie.?

Tak, to prawda: kultura ?szmelc żarcia? rozciąga się aż tak wysoko jak Amerykańska Akademia Nauk, wcześniej oddziałując na organizacje broniące praw zwierząt, związki hodowców psów i kotów, magazyny branżowe, książki i media elektroniczne. Wszyscy oni mówią językiem producentów karm. Ale jako praktykujący weterynarze, służący potrzebom coraz większej rzeszy chorych zwierząt, doszliśmy do wniosku, a podpowiadały nam to nasze zmysły i doświadczenie, że te tak zwane dowody naukowe są błędne. Sięgaliśmy głębiej, szukając w podręcznikach i pracach naukowych. I gdziekolwiek nie zajrzeliśmy, znajdowaliśmy nowe dowody na szkodliwość karm koncernowych. Większość zwierząt domowych jest karmiona ?szmelc żarciem? i nie ma nigdy czyszczonych zębów. Czyszczenie zainfekowanych zębów i dziąseł oraz zmiana diety na bardziej naturalną, powoduje  że wcześniej trudne do wyleczenia choroby znikają, aby nigdy więcej nie powrócić. Penicylina, okrzyknięta cudownym remedium, jest używana do leczenia niektórych infekcji bakteryjnych, lecz nie daje długoterminowych korzyści zapobiegając kolejnym infekcjom. Poprzez profilaktykę dentystyczną oraz dietę można wyleczyć wiele i zapobiegać większości chorób dotykających zwierzęta.

Macki potwora

Właściciele zwierząt powinni rozważyć zapewnienie swoim psom i kotom czegoś do żucia, jak również podstawowych składników odżywczych. Choroby przyzębia mogą być powiązane z występowaniem innych schorzeń, jednak dostępne dane nie są jednoznaczne. Choroby przyzębia to prawdopodobnie najczęściej występujące schorzenia wśród małych zwierząt, a ich działanie na zęby i dziąsła może znacząco wpłynąć na zdrowie i samopoczucie tych zwierząt. Już to samo w sobie jest wystarczającym powodem, aby mieć powody do niepokoju. Dowodzenie innych efektów oddziaływania na cały organizm nie jest potrzebne na tyle, aby podjąć dalsze działania. Dalsze badania są niezbędne do lepszego zdefiniowania związku konkretnego typu diety z chorobami jamy ustnej u psów i kotów. Badacze zdrowia małych zwierząt powinni uwzględnić karmę oraz jej konsystencję w badaniach nad chorobami ogólnoustrojowymi, ze względu na możliwe zakłamanie ich wyników przez dietę i zły stan jamy ustnej.

Przymierze producentów karm i weterynarzy wraz z ich multi-miliardowym funduszem na walkę, nie było skłonne nas słuchać. Jego członkowie skupiali się na umocnieniu swoich pozycji. Przy tak wielu problemach powodowanych przez ?szmelc żarcie?, okazali się być mistrzami zamiany kłopotów w korzyści. Ich macki zaciskały się wokół zagadnienia; wydawali masę pieniędzy na badania i przedstawiali się ogółowi jako dobroczyńcy. Tak samo było z chorobami przyzębia - nowym ?gorącym? tematem w laboratoriach badawczych koncernów produkujących karmy i uniwersytetach na całym świecie. Rozwiązanie: nieprzebrane ilości produktów dentystycznych mające przereklamowane skutki zdrowotne, często poparte przez Weterynaryjną Komisję Zdrowia Jamy Ustnej

Weterynarze, jako że cieszą się zaufaniem i szacunkiem, po odpowiedniej indoktrynacji, stają się idealnymi przedstawicielami handlowymi. Zgodnie z powyższym, są oni szkoleni korespondencyjnie, poprzez materiały reklamowe czy też wizyty przedstawicieli firm produkujących karmy. Firmy te, po wypełnieniu umysłów weterynarzy tzw. ?faktami?, zachęcają ich później do wspierania akcji typu ?Miesiąc zdrowia jamy ustnej?, ?Uśmiech pupila? i tym podobnych. W tym czasie właściciele zwierząt są bombardowani reklamami i nakłaniani przez różne chwyty do odwiedzenia gabinetów weterynaryjnych w celu kontroli jamy ustnej ?za darmo?, a dodatkowo otrzymują darmowe próbki produktów dentystycznych i ulotki z tymi samymi ?faktami?, przygotowane przez koncerny. Aby uwiarygodnić tę propagandę, wzbogaca się ją również w artykuły, publikowane w tak zwanych czasopismach specjalistycznych, oczerniające karmienie zwierząt innymi karmami oraz mięsem surowym.

Cena jaką płacimy

  • Następujące punkty podsumowują cenę jaką płacimy karmiąc nasze zwierzęta karmami koncernowymi:
  • Okrucieństwo, choroby i cierpienie wywołane karmami przemysłowymi dotykają przeważającej większości zwierząt domowych na świecie. Wiele dowodów naukowych, eksperymentów i zdrowy rozsądek potwierdzają ten fakt.
  • Niewłaściwe użycie obecnych paradygmatów naukowych oraz fałszywa administracja wytworzyła imitację nauki w służbie przemysłu produkującego karmy.
  • Obecne masowe zatrucia zwierząt domowych zaczynają się od pierwszego kłamstwa, że przetworzona karma jest równie dobra, albo nawet lepsza od tej przygotowywanej w domu.

Tak zwani naukowcy, nadużywając istniejących metod badawczych oraz publikacji w prasie branżowej, podtrzymują i wzmacniają to kłamstwo.  Ogólnie, trzy metody łączą się paradygmat naukowy, który stanowi podstawę dla przemysłu produkującego karmy: 

  1. nacisk na leczenie, a nie zapobieganie chorobom;
  2. zależność od teorii zarazków, jako głównych czynników chorobotwórczych, kiedy sam Pasteur, jeden z jej twórców, przyznał, że zarazki są wtórnym, wobec innych, czynnikiem ryzyka;
  3. poleganie na redukcjonistycznych metodach badawczych, podczas gdy bardziej holistyczne podejście oferuje dużo bardziej satysfakcjonujące rezultaty.

 Konsekwencje ekonomiczne mogą być liczone w miliardach dolarów. W latach 60-tych XIX wieku Jack Spratt wraz z Charlesm Cruftem otworzyli pierwszą fabrykę produkującą karmę dla psów w Londynie i zapoczątkowali kampanie marketingowe z użyciem wystaw psów Obecnie, w roku 2007, Business Week szacuje, że ?Amerykanie wydają rocznie zawrotną sumę 41 miliardów dolarów rocznie na swoich futrzanych przyjaciół? Napędzana ogromnymi zyskami machina marketingowa zachęca nas do nabywania futrzanych przyjaciół, karm przemysłowych oraz do korzystania z usług weterynaryjnych .

Wycofywanie karm

Rozważając szwindel dotyczący rynku karm dla zwierząt nie możemy zapominać, że dwaj najwięksi producenci czekolady na świecie  - Mars i Nestle - przepychają się, by uzyskać światową dominację w tej branży. Firmy te mają oddziały na całym świecie i planują intensywną ekspansję na rynki Chin i Indii Na niższym poziomie inne koncerny, takie jak Colgate-Palmolive, Procter&Gmable, Heinz czy Del Monte walczą o lojalność swoich konsumentów. Firmy te chcą odróżnić siebie i swoje produkty od konkurencji, jednak w rzeczywistości i tak wiemy, że niczym się nie różnią - co zostało szeroko udokumentowane w marcu 2007, podczas wycofywania z rynku karmy Menu Foods. Psy i koty w Ameryce Północnej chorowały i umierały na ostrą niewydolność nerek, spowodowaną przez jednego z kontraktowych producentów karm, Menu Foods . Najpierw podejrzewano, że niektóre partie karmy zostały skażone trutką na szczury. Jak się później okazało melamina, substancja chemiczna stosowana do produkcji blatów, klejów i nawozów, została dodana do chińskich transportów glutenu zbożowego, oddziałując na prawie 100 różnych marek karm

Ostra niewydolność nerek nie jest może częstym schorzeniem, jednak przewlekła niewydolność już jest. Badania przeprowadzone przez Nestle wykazały, że średnia długość życia kotów karmionych wyłącznie karmami przemysłowymi i przechodzących regularne badania weterynaryjne, wynosi 12 lat, a przyczyna zgonu jest w dużej mierze powiązana z niewydolnością nerek lub rakiem

Korporacja Mars, reklamując swoje kostko-podobne gryzaki Pedigree, informowała weterynarzy, że ?80% psów powyżej wieku trzech lat cierpi na choroby dziąseł? i że ?problemy stomatologiczne zwiększają się z wiekiem i coraz częściej są łączone z chorobami narządów wewnętrznych, najczęściej nerek i wątroby? 

 

 

Jesteś tutaj: Start ARTYKUŁY Żywienie ,Szmelc żarcie? dla zwierząt i szkody jakie im przynosi